Dziś trochę o…pokrzywie.

Znana przez wszystkich, jako parzący chwast – jest prawdziwą skarbnicą zdrowia. Polecana jest jako zielę oczyszczające organizm z toksycznych złogów, m.in.kwasu moczowego – sprawcy dokuczliwych bólów stawowych u osób z podagrą.

Wspiera trawienie, wspomaga w anemii, trądziku.

Jest znakomitym kosmetykiem dla włosów.

Najlepsza zaś(jako zielę) jest właśnie w maju, bo wtedy jej wartość zdrowotna jest optymalna.

Korzenie pokrzywy, cenne m.in.dla panów (prostata)zbierane są jesienią.

Zielona majowa pokrzywa może być znakomitym warzywem.

Nasze babcie karmiły nią pisklęta, aby były zdrowe i szybko rosły. A ludzie nawet nie myśleli, że sami mogą skorzystać z tej tak cennej rośliny.

U nas gotuje się z niej zupę, nadziewa bułeczki i naleśniki.

Dziś – prezentuję szybki sposób na pokrzywowy dodatek do śniadania lub kolacji.

Wystarczy zerwać 1-2 rośliny, przelać wrzątkiem, drobno pokroić i dodać do dipu jogurtowego, a potem nałożyć na ulubione kanapki.

Zamiast keczupu lub majonezu, chemicznych i kalorycznych sosów, których używamy najczęściej.

W czystych Górach Świętokrzyskich można pokrzywę zrywać w wielu dzikich miejscach.

Warto ją ususzyć i parzyć znakomite herbatki – pełne witamin, minerałów i cennego chlorofilu.

Zatem – do dzieła, bo maj ucieka…