Wiosna to w Oazie Zdrowia czas rozkwitu przyrody, tej dzikiej, ziołowej, która zachęca do pierwszych przetworów, potraw, naparów.

Po soku z pnia brzozy, którego w tym roku „złapaliśmy” bardzo mało, z powodu szybkiego nadejścia, po chłodach, słonecznych dni, nadszedł czas na „kuchnię z trawnika”.

Jest to czas, który ja, jako gospodyni, osobiście bardzo lubię.

A to dlatego, że mogę od rana biegać po łąkach i miedzach, aby przynieść świeżutki mniszek i krwawnik do śniadaniowej sałatki, czy omletu.

Wszyscy uwielbiamy też pasty twarożkowe z dodatkiem tych wiosennych zielenin.

Potem wyprawa na soczysty szczaw -do obiadowej zupy.

A do kolacyjnej zapiekanki – cenna pokrzywa: oczyszczająca i wzmacniająca:)

Do tego kwiaty, np.forsycji: na świeżo, do surówek, suszone – do herbatek.

Te pierwsze dary natury to niezwykły skarb dla organizmu przeciążonego zimową kaloryczną dietą, brakiem ruchu, słońca i świeżego powietrza, obciążonego toksynami i niedoborami.

Dlatego włączenie ich do codziennej diety szybko przynosi efekt – wzmocnienia, witalności, pięknej cery i błyszczących włosów:)

Wszystko tanie, proste i zdrowe. A do tego – pyszne i aromatyczne.

Czy trzeba coś więcej?